|
Margarita konie pita....- moje życie z Grekiem czyli listy z daleka
piątek, 02 listopada 2007
syndrom Salomona zazegnany
Bol zatok minal i powoli znowu zaczynam byc czlowiekiem :) Dzisiaj chodze i dumna i blada, bo mam male radosci : Otoz okazuje sie, ze mimo luki jezykowej udalo mi sie wytlumaczyc paniom fryzjerkom (o dziwo ciely mnie 3), lepiej niz naszym polskim paniom, jak chce byc obcieta i tym sposobem mam na glowie ladnego "grzybka"..no! ide szyku pozadawac przed lustrem
sobota, 27 października 2007
Zaspany weekend
Jeszcze spie wiec nie bede sie zbyt wysilac umyslowo. Pobudka o 6 po 4 godzinach snu jednak robi swoje- mam wrazenie, ze moj mozg zmienil sie w jablkowy kisiel. Dlaczego akurat o takim smaku nie wiem, ale zielony wydal mi sie wyjatkowo nieapetyczny a tak sie wlasnie czuje. Nie w humorze jestem z lekka... Teskni mi sie do: (oprocz rodziny, bo to oczywiste) prawdziwego chleba (to co tu maja to jakas watolina do ocieplania budynkow...bleee), prawdziwego masla, szyneczki, kielbaski, jajowy po generalsku, bialego serka zrobionego przez mame, tatara, prawdziwego chleba (wiem, ze pisze o chlebie po raz drugi, ale jestem juz w lekkiej desperacji pieczywnej)...(ide cos zjesc, bo chyba jestem glodna). Pozytyw dnia dzisiejszego to to, ze dzieki temu, ze jestem w Tripoli zjem dzisiaj suuuper pieczonego kurczaka z ziemniaczkami i jakimstam specjalnym sosem (specjalnosc tutejszej restauracyjki) no i jeszcze to, ze moj wczorajszy murzynek wyszedl PIERWSZA KLASA wiec numer popisowy bedzie na 6 :)
czwartek, 25 października 2007
Jak zwykle Megamozg
Dzisiaj bedzie krotko :) : GRATULACJE DLA PANI MAGISTER DZIENNIKARSTWA I KOMUNIKACJI SPOLECZEJ!!! Wczoraj Szturmos obronila prace na 5 - co bylo do przewidzenia ;)
wtorek, 23 października 2007
Dzien mobilizacji
Oficjalnie oglaszam koniec wakacji. W zwiazku z moim przyszlym intratnym biznesem dostalam wczoraj od J. tzw "macro plan" (dla niewtajemniczonych ogolna liste zadan) i teraz musze sie zastanowic nad "action plan'em", co generalnie oznacza duzo myslenia na najwyzszym poziomie. Musze przyznac, ze troche mnie to przeraza (a najbardziej wiara J. w mozliwosci mojego mozgu) i czasem westchne sobie pod nosem "Boze! czy to musi byc drugi Onassis" ;) , ale ostatecznie to przeciez bardzo dobrze - lepiej jak ktos pcha w gore niz ciagnie w dol wiec niech J. narzuca tempo i zarzadza pelna mobilizacje- ja sie na to godze! I z dedykacja dla siostry: pranie nie schnie mi juz w 3 godziny :D i zdarza sie, ze po 12 godzinach spedzonych na dworzu jest bardziej mokre niz po wyciagnieciu z pralki
poniedziałek, 22 października 2007
Zimowy weekend
Do Grecji wkoncu przyszla "zima". Caly weekend lalo, ale to na potege. W sobote bylam z J. na zakupach i podczas powrotnej przebiezki do samochodu wpadlismy po kolana do "rzeki", latem zwana zwyczajnie ulica :)... Oj tak! zima...zima..., jakby to powiedzieli z nostalgia w glosie Grecy... Jak dla mnie ta Zima bardziej przypominala letnia burze (zwlaszcza, ze dzisiaj znowu swieci slonce i jest super cieplo), ale to juz inna bajka :D takze sorki siostra PS. dzisiaj obudzialm sie spiewajac w myslach partiotyczna piosenke ("Oto dzis dzien krwi i chwaly..") i absolutna radocha - ciekawe dlaczego mordo ty moja ;) ?
piątek, 19 października 2007
Noc dziwnych snow
Jeszcze tylu dziwnych snow w ciagu jednej nocy nie mialam: 1. Dowiedzialam sie, ze moj tato nie jest moim biologicznym ojcem tylko jest nim jakis bardzo slawny powstaniec/zolnierz (cos w ten desen), ktory wlasnie umarl i teraz ja musze przyjsc na jego pogrzeb i wyglosic mowe o czlowieku, o ktorym absolutnie nic nie wiem. Do tego mam kontynulowac dzielo jego zycia (nie pamietam co to bylo) 2. (Ten sen mnie absolutnie przerazil i do tego obudzil- zapewne dlatego, ze byl realistyczny do tego stopnia, ze po przebudzeniu moje cialo i twarz odpowiadaly temu co robilam w snie). Zadzwonila do mnie na komorke moja siostr M. cala we lzach mowi, ze "mama jest skazana". Ja po tej wiesci zamarlam, szczeka mi opadla i wydalam z siebie dzwiek cos w stylu "Balaaalaaaaloooo" (przynajmniej to J. slyszal, jak sie obudzil) na co mooja siostra odpowiedziala "Nie wiem, jeszcze TEGO nie znalezli". I tu sie wlasnie obudzialam z opadnieta szczeka i reka przy uchu (tak jakbym trzymala telefon komorkowy) 3. Mialam czerwony motor (zupelnie nie wiem skad) i szykowalam sie zeby zabrac go do Grecji 4.(Ten sen byl dosyc skaplikowany wiec opowiem go ogolnikami) Odprowadzalam z siostra K. mojego kuzyna L. na Goclaw i po drodze w lasku (tym miniaturowym, ktory kiedyc istnial miedzy przystankiem Afrykanska a Wal Miedzeszynski- przy Bora-Komorowskiego) widzialysmy niesamowita ilosc ptactwa siedzacego na galeziach i co nadziwniejsze niektore z tych ptakow na drzewach (zwlaszcza iglasych) nie siadaja. Byly to: bociany, flamingi, pelikany i dudki (tych bylo najwiecej). Ja i K. chcialysmy im zrobic zdjecia, ale tylko siostrze wychodzily. 5. U moich rodzicow w ogrodku biegal (zupelnie jak kura) dudek i byl bardzo przyjacielski. (Zapewne przytargalam go ze snu nr 4 ) Snow bylo wiecej, ale na tych juz skoncze :) Najbardziej zadziwily mnie te dudki- DZIWNE DOSC!
czwartek, 18 października 2007
Agent(ka) 007
O ile Grekom nalezy bic poklony za "wynalezienie" wielu madrych rzeczy jak np.demokracja, zaczatki kultury europejskiej, Pitagorasa, Platona itp.., tak "Zlota maline"/"Nagrode Darwina" czy tez cokolwiek w tym stylu powinni dostac za...: - "Licencje na wejscie do biurowca"....Tak, tak - "LICENCJE NA WEJSCIE DO BIUROWCA"! :O. Kto by pomyslal, ze zeby moc wejsc do budynku trzeba miec specjalna licencje wydana przez Pana Policjanta lub tez przyjsc (prawie, ze za raczke) z wladza porzadkowa we wlasnej osobie..... Jakos mnie to dzisiaj zabilo! Trzeba przyznac "DZIWNE DOSC". (Juz sie nie moge doczekac wydania tej licencji- bede mogla szpanowac ;) , ze jestem jak Agent 007 ) Koncze swoj wywod popijajac "wstrzasnieta, niemieszana" herbatke. |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Siła sióstr
Sznurki
To czytam
![]() ![]() ![]()
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||